Najładniejsze miasteczka na Majorce

Kiedy pierwszy raz przyjechałam na Majorkę, koleżanka z Polski pytała mnie czy jest tu co zwiedzać, bo myślała, że na Majorkę przyjeżdża się tylko na plażę i imprezy. No więc, jakbyście się też zastanawiali, to tak, jest co zwiedzać. Poza górami, plażami, Palmą i jej atrakcjami, Valldemosą i Deią, o których już pisałam, jest sporo uroczych miasteczek i portów, do których warto zajrzeć. Można odwiedzić je wtedy, kiedy odbywają się tam jarmarki i przy okazji kupić pamiątki, albo wpaść w każdy inny dzień, żeby pospacerować.

Czytaj dalej „Najładniejsze miasteczka na Majorce”

Największe atrakcje Palmy

największe atrakcje Palmy

W Palmie najbardziej lubię wąskie uliczki, ukryte zakamarki, piękne patia. Lubię się szwendać i zaglądać to tu, to tam, pić kawę z mlekiem i jeść tapas. Ale gdybym była tu tylko na jeden dzień, chciałabym zobaczyć największe atrakcje Palmy. Tak już mam, że jak gdzieś jestem nie chcę przegapić tego, co najpiękniejsze. Dlatego tym, którzy wpadają do Palmy na jeden dzień, podpowiadam dokąd pójść…

Czytaj dalej „Największe atrakcje Palmy”

Najpiękniejsze plaże Majorki

najpiękniejsze plaże Majorki

Tak, tak, piękno jest rzeczą względną. Każdy lubi coś innego, każdego zachwycają inne plaże. Na szczęście na Majorce każdy znajdzie coś dla siebie. Dlatego tak bardzo lubię tę wyspę. O plażach w Palmie i Arenalu nie wspominam, bo może i one piaszczyste, ale z pięknem niewiele mają wspólnego. Latem są zatłoczone i brudne, bliskość hoteli, ulicy i jeżdżących po niej samochodów tylko odbiera im wątpliwego uroku. Za to dalej od Palmy są plaże dużo piękniejsze.

Czytaj dalej „Najpiękniejsze plaże Majorki”

Z Valldemosy do Dei

z Valldemosy do Dei

Ostatnie przyjechało pianino. Chopin, George Sand i jej dzieci już dawno rozgościli się w klasztorze kartuzów, a pianina wciąż nie było. Jakby brzydka pogoda, nieprzyjemne usposobienie mieszkańców i dziwny język, jakim się posługiwali niewystarczająco odbierały przyjemność z wyjazdu. George Sand nie przestawała narzekać.

Czytaj dalej „Z Valldemosy do Dei”