Języki obce

Nie do końca umiem odpowiedzieć na pytanie: ile znasz języków?
No bo tak: polski – na pewno, angielski – znam, czeski studiowałam, pomieszkiwałam w Ołomuńcu i Pradze, ale to było jakieś 5 lat temu, rosyjskiego nauczyłam się w Turcji, a niemieckiego na Majorce, no i kilka hiszpańskich słówek też w głowie zostało.
Żadnego z języków obcych nie znam tak dobrze, jakbym chciała. Ale co tam! Zanim wyjechałam do Turcji uparcie zapisywałam się na kolejne kursy angielskiego, bo przecież za słabo znam ten język, no i brakowało czasu na naukę innych. Po Turcji wszystko się zmieniło. W magiczny sposób przyswoiłam rosyjski. Jak to się stało? Mój sposób na naukę jest bardzo prosty:

Continue reading „Języki obce”

Trzy rzeczy, których nauczyła mnie zmiana

Trzy lata temu zapakowałam cały swój dobytek w pudła, pochowałam je po piwnicach i garażach znajomych i wyjechałam. Na pół roku. Minęły trzy lata i w końcu powoli wracam na dobre. W międzyczasie pudła znalazły schronienie pod dachem moich rodziców, niektóre sprzęty zostały sprzedane. A ze mną w tym czasie działy się różne rzeczy. W ciągu ostatnich trzech lat mieszkałam w Turcji, nauczyłam się rosyjskiego, pokochałam dzieci, potem wróciłam do Polski, przezimowałam i pojechałam na Majorkę, tam nauczyłam się niemieckiego, spróbowałam wspinaczki skałkowej i jazdy konnej, a poza tym odwiedziłam Rosję, Tajlandię, Birmę i Madryt. Śmiałam się, płakałam, biegałam, spacerowałam, pływałam. A ile się przy tym wszystkim nauczyłam! Mnóstwo! Nie mogło być inaczej.

Continue reading „Trzy rzeczy, których nauczyła mnie zmiana”

Couchsurfing dla początkujących

Wiecie jak to mówią? Kiedy pisze się jakiś tekst, dobrze jest myśleć o tym, kto jest jego adresatem. No więc ten tekst piszę z myślą o Kamilu B. zwanym Bubu, który niedawno został członkiem Couchsurfing, ale jeszcze nie bardzo wie jak się po tym portalu poruszać.

Continue reading „Couchsurfing dla początkujących”

O nieznajomości geografii

No to o nieznajomości geografii słów kilka. Jak wiadomo słyną z niej Amerykanie. Wszyscy się z nich śmiejemy i wytykamy palcami, no bo jak tak można! Ja też się śmieję i wytykam, rzecz jasna. Aż tu nagle… ni z tego, ni z owego okazuje się, że od Amerykanów jestem niewiele lepsza.

Continue reading „O nieznajomości geografii”

O tym, że nie zawsze jest bezpiecznie

No, bo nie oszukujmy się, nie zawsze jest. Zwłaszcza, kiedy się jest samotnie szwendającą się dziewczynką, tudzież zbliżającą się do trzydziestki kobietą.

No więc zdarzyło się tydzień temu… za każdym razem, kiedy opowiadam tę historię wychodzi mi jakoś śmiesznie, ale do śmiechu nie było mi ani trochę…

Continue reading „O tym, że nie zawsze jest bezpiecznie”