Nad jeziorem Sevan

Wszystko zaczęło się, kiedy spotkałyśmy Panią, która wyjaśniła nam jak mamy dojechać do Martuni. Czekała z nami, bo przecież nie znamy ormiańskiego alfabetu i nawet gdyby przyjechał autobus, to nie wiedziałybyśmy dokąd jedzie…

Czytaj dalej „Nad jeziorem Sevan”

Couchsurfing

Moja historia o Couchsurfing mogłaby zaczynać się tak:

– Do you speak English? – zapytał mnie celnik na granicy Kanady z USA.

– Yes. – Dalej ta rozmowa po angielsku toczyła się tak:

– Gdzie zamierzasz się zatrzymać w Nowym Yorku?

– At friend’s flat.

– O! Rzeczywiście mówisz po angielsku. W Anglii mówią flat, a my, w Ameryce, na mieszkanie mówimy apartment….

Czytaj dalej „Couchsurfing”