Mężczyźni w Birmie

Mężczyźni w Birmie swoim wyglądem bardziej niż Tajów przypominają Hindusów. Swoim zachowaniem też. Są bardziej otwarci niż Tajowie (często, kiedy widzą turystkę uśmiechają się, zagadują, „puszczają oczko”), ale nie nachalni. Większość Birmańczyków nosi longyi (czytaj: londżi) – coś co wyglądem do złudzenia przypomina długą spódnicę. Muszą ją też zakładać turyści, kiedy chcą zwiedzać świątynie. Mężczyźni łączą ją ze wszystkim – starym t-shirtem i elegancką koszulą, ale nawet w wersji eleganckiej na nogi zakładają japonki – przyjrzyj się tłumkowi przed bankiem, kiedy spotkasz jakiś na swojej drodze. Są też specjalne longyi dla kobiet i dzieci. Całości wyglądu dopełnia czerwony uśmiech. (O tym dlaczego zęby i dziąsła mężczyzn są czerwone pisałam w poście Czym plują Birmańczycy).

Zastanawiało mnie jak to jest z służbą wojskową – jest obowiązkowa czy nie, i kto w ogóle chce iść do wojska w państwie, w którym naród ma tak złe skojarzenia z armią (od 1962 do 2011 roku krwawe rządy sprawowała junta). Nie jestem pewna czy ludzie tutaj chcą i mogą rozmawiać o polityce, więc nie wypytuję na siłę, ale kiedy nadarza się okazja, korzystam.

– Byłeś kiedyś w Yangonie? – pytam taksówkarza, który dość dobrze mówi po angielsku (zastanawia mnie też czy ludzie tutaj podróżują po swoim kraju).

– Tak, studiowałem tam, ale kiedy byłem na drugim roku wojsko zamknęło uniwersytet – przeczytam sobie później, że to musiał być rok 1974, kiedy wojsko na protesty w Yangonie odpowiedziało ogniem, albo 1988, kiedy kolejny strajk został krwawo stłumiony (zginęło wtedy 3000 osób). Naprawdę trudno mi na oko ocenić wiek Birmańczyków.

Nie chcę za bardzo drążyć tematu, więc pytam tylko czy każdy musi iść do wojska. Nie, nie każdy. Do wojska idą tylko krewni wojskowych.

– A mnisi? Czy każdy musi chociaż na chwilę zostać mnichem? – zmieniam temat.

– Nie, do zakonu może pójść kto chce i zrezygnować z niego, kiedy chce.

– A ty byłeś mnichem? – chyba jestem irytującym pasażerem.

-Tak, dwa dni – uśmiecha się mój kierowca, a ja wysiadam, bo dojechaliśmy właśnie do celu.

Birmanczyk

Sule Pagoda

na targu

mężczyźni w Birmie

riksza

mezczyzna w Birmie

2 thoughts on “Mężczyźni w Birmie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s