Noclegi w Birmie

W Birmie spędziłam dwa tygodnie w pierwszej połowie lutego. Wcześniej dobiegały mnie słuchy, że wcale niełatwo w tym kraju znaleźć nocleg w ostatniej chwili, bo wciąż jest tam niewiele hosteli. Poza tym, wiadomo, im wcześniej, tym taniej. Zarezerwowałam więc wszystko ze sporym wyprzedzeniem przez internet. Na miejscu spotkałam ludzi, którzy nie mieli żadnych rezerwacji i jakoś zakwaterowanie zawsze się znalazło, więc nie bójcie się spontanu ;). Co do cen, to plotka, która głosi, że noclegi w Birmie są droższe od tych w Tajlandii, jest prawdziwa – najtańszy nocleg kosztował mnie 8 $ za łóżko w pokoju wieloosobowym.

We wszystkich hostelach i hotelach, w których nocowałam w Birmie śniadanie było wliczone w cenę (to tutaj taki standard).
Wylądowałam w takich oto miejscach:

Yangon:
Agga Guest House – ogólnie w porządku, zarezerwowałam miejsce w 12 osobowym pokoju, a dostałam w 3 osobowym. W pokojach są szafki, które można zamknąć na kłódkę, pod warunkiem, że ma się swoją kłódkę.
Agga Youth Hotel – tutaj nie trzeba mieć swojej kłódki, dostaje się ją na recepcji, razem z ręcznikiem zresztą.
Te wszystkie Aggi (a są trzy) często wywołują nieporozumienia. Zupełnie się nie zorientowałam, że trzecią noc rezerwuję w innym miejscu i musiałam się przeprowadzać. Na szczęście hotele dzielą tylko dwie przecznice.

Bagan:
Bagan Central Hotel – łóżko w pokoju dwuosobowym z łazienką. Plusy: pokój fajowy, można by powiedzieć luksusowy w porównaniu do warunków, w których zazwyczaj nocuję, śniadanie obfite i smaczne. Minus: nie zawsze jest ciepła woda.
Poza tym, hostelem, w którym nocuje znaczna większość backpackersów w Bagan jest Ostello Bello. Nie byłam, nie sprawdziłam, ale dużo dobrego się o nim nasłuchałam.

Nyuang Shwe (Jezioro Inle):
Song of Travel – chyba jedyny typowy hostel w okolicy, otwarty w listopadzie 2015. Z zewnątrz wygląda trochę dziwacznie – niby-nowoczesna architektura nie bardzo pasuje do tego miejsca, ale pokoje bardzo wygodne, co prawda mieszczą 16 osób, za to każdy gość ma swoją obszerną kapsułę i zasłonką może się odrodzić od reszty świata. Na śniadanie poza jajkiem i tostami codziennie serwują jakąś lokalną przekąskę. Ciepła woda jest, wszędzie bardzo czysto. Na dole przestrzeń wspólna sprzyja integracji, na górze integracji sprzyja strefa relaksu na dachu.

Mandalay:
Ace Star Hostel. Kiedy powiedziałam pewnej Kanadyjce gdzie zamierzam pomieszkiwać przez trzy dni, które spędzę w Mandalay, dziewczyna skomentowała tylko: a, no tak, wszyscy tam nocują. Pewnie dlatego, że można go znaleźć w internecie i jest jednym z tańszych. Pokoje w porządku, za to łazienki nie są wzorem czystości. Śniadanie dobre i duże, serwowane na dachu. Niewątpliwym plusem jest pralka, z której korzystać można bezpłatnie.

W Birmie nie ma aż tylu pralni, co w Tajlandii, jakieś da się znaleźć, ale nie jest to aż tak łatwe. Oczywiście usługi pralnicze oferują wszystkie noclegownie. Przykładowa cena za pranie w Bagan Centeal Hotel to 500 MMK za jeden t-shirt.
Nie wszystkie wymienione przeze mnie miejsca mają swoje strony internetowe, ale znajdziecie je wpisując w google.

One thought on “Noclegi w Birmie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s