Muzea w Moskwie

widok na Kreml

Zobaczyłam dzisiaj w telewizji świąteczny Plac Czerwony i zebrało mi się na wspomnienia. O moim ubiegłorocznym wyjeździe do Rosji napisałam już sporo tutaj, nawet było co nieco o tym gdzie w stolicy Rosji można pojeździć na łyżwach ( informacji szukajcie w poście Lodowiska w Moskwie), ale o Moskwie i jej muzeach napisałam niewiele. Stąd pomysł na ten wpis. Taka Moskwa w pigułce, garstka informacji praktycznych. Zaczynamy:

Plac Czerwony

Oczywiście skierowałam tam pierwsze kroki. Rozejrzałam się w prawo, w lewo i bez wahania ruszyłam w stronę Soboru Wasyla Błogosławionego (zwanego też Soborem Pokrowskim; покров – wstawiennictwo). Budynek znałam bardzo dobrze z telewizji. Chyba za każdym razem kiedy jakiś korespondent Telewizji Polskiej przemawia z Moskwy, za jego plecami znajduje się właśnie Sobór Wasyla Błogosławionego, a ponieważ przy okazji często pada słowo Kreml, jako dziecko byłam przekonana, że Kreml to nic innego jak właśnie ten kolorowy budynek z fikuśnymi kopułami. Jak dowiedziałam się już jako dorosły człowiek, cerkiew zbudowana została w latach panowania Iwana Groźnego i miała upamiętniać zdobycie przez niego stolicy Tatarstanu – Kazania, do którego wybrałam się kilka dni później .

Sobór Pokrowski

Wstęp do soboru kosztował mnie kilka minut stania w kolejce na mrozie i 250 rubli.

Poza soborem największą atrakcją Placu Czerwonego jest oczywiście Mauzoleum Lenina, ale ponieważ otwarte jest tylko od 10:00 do 13:00 (i to z wyjątkiem poniedziałków i piątków) na zwiedzanie się nie załapałam.

Kreml – siedziba prezydenta Rosji. Na wzgórzu znajdują się otoczone murami obronnymi pałace i sobory. Część z nich udostępniona jest zwiedzającym, największe wrażenie robi Оружейная палата, Orużejnaja Pałata – zbrojownia. Że tak nieładnie się wyrażę szczena mi opadła na widok tego bogactwa: zbroje, broń, biżuteria, powozy, suknie, w tym suknia koronacyjna carycy Katarzyny, korony i trony carów (jedne wykładane kością słoniową – jak ten Iwana Groźnego, inne diamentami ). W pamięć zapadła mi też Czapka Monomacha. Laikowi, takiemu jak ja, kojarzy się z czymś w stylu korony na zimę, bo co prawda ocieka złotem, ale dookoła obszyta jest futrem. Legenda głosi, że czapka była prezentem, jaki swojemu wnukowi – księciu kijowskiemu Włodzimierzowi II podarował cesarz Bizancjum Konstantyn IX Monomach.

Wszystko to do zobaczenia po ówczesnym zakupie biletu (cena jest niemała – 700 rubli, ale raz w życiu warto).

Dodatkowo kupić można osobny bilet upoważniający do zwiedzania soborów, które znajdują się na terenie Kremla, cena biletu normalnego: 350 rubli.

Kasy umiejscowione są w dosyć nieoczywistym miejscu. Wcale nie przy którejś z bram, ale w parku u podnóża wzgórza (że tak pozwolę sobie zrymować).

Sobór Uspieński
Sobór Uspieński, Kreml

Muzeum Sztuk Pięknych imienia Puszkina (główny budynek –ulica Волхонка VOLKHONKA 12)

Nie pamiętam już dlaczego, ale stwierdziłam, że nie pójdę do Galerii Tretiakowskiej, za to zobaczę obrazy w Muzeum im. Puszkina. Lubię malarstwo, ale raczej to XIX i XX-wieczne niż renesansowe czy barokowe. Dlatego bardzo dobrze się stało, że przypadkiem zamiast do głównego budynku muzeum, jak się później okazało, weszłam do oddziału muzeum poświęconego europejskiej i amerykańskiej sztuce XIX i XX wieku (ulica Волхонка VOLKHONKA 14). Wyszłam usatysfakcjonowana, zbiory były ciekawe, głównie impresjoniści, muzeum nie za duże i nie za małe, w sam raz dla mnie.

Bilet wstępu kosztował mnie 300 rubli.

Strona internetowa muzeum tutaj.

Muzea teatralne

Byłam w dwóch. Po pierwsze w Muzeum MChAT-u, po drugie w Muzeum Konstantego Stanisławskiego (współzałożyciela MChAT-u). Oba zdecydowanie tylko dla fanów teatru. Pierwsze pokazuje w gablotach zdjęcia z prób i przedstawień, a w większych gablotach kostiumy i rekwizyty ze spektakli Moskiewskiego Teatru Artystycznego. Poza tym Pani zdarła ze mnie nie pamiętam już jakie pieniądze, ale jak tylko po chwili zorientowała się, że nie jestem Rosjanką, zdarła jeszcze trochę więcej.

Adres: Kamergerskij pereulok 3a;  Камергерский переулок, 3а

Za to po muzeum, które mieści się w domu, w którym kiedyś mieszkał Stanisławski oprowadzała mnie przemiła Pani rodem z zachodniej Ukrainy. Mimo remontu i bałaganu, który wtedy panował z lekko przesadzonym zachwytem (trudno żebym słyszała o każdym znajomym Mistrza) podziwiałam meble, zdjęcia i inne pamiątki, które po Stanisławskim zostały. Już miałam wychodzić, kiedy Pani cofnęła mnie, bo przypomniała sobie, że zapomniała mi pokazać bardzo ważny eksponat. Waza z motywami antycznymi! Prezent od Isadory Duncan! Uff, o tej tancerce na szczęście słyszałam.

Adres muzeum: Leantevskij pereulok 6, Леонтьевский пер., 6

A jak ktoś lubi muzea, ale nie chce wydawać na nie za dużo pieniędzy, to w Moskwie zostaje zwiedzanie stacji metra, każda z nich kryje jakąś historię…

metro
Stacja metra Majakowskaja – to na tej stacji w czasie drugiej wojny światowej znajdowało się dowództwo sił obrony przeciwlotniczej
Stacja metra
Stacja metra Arbackaja
Stacja metra
Stacja metra Baumanskaja ( pogłaskanie pieska po nosie przynosi szczęście)
Wejście do Parku VDNH
Wejście do Parku VDNH
Cerkiew Chrystusa Zbawiciela
Cerkiew Chrystusa Zbawiciela
A w tym budynku nie wiem co się znajduje, może Wy wiecie?
A w tym budynku nie wiem co się znajduje, może Wy wiecie?

2 thoughts on “Muzea w Moskwie

  1. To jest siedziba agencji prasowej Itar Tass (jak wskazuje napis).
    Osobiście polecam też zwiedzanie „Trietiakowki”. 400 rubli za bilet to nie jest wygórowana kwota.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s