Iżewsk

Do Iżewska z Kazania przyjechałam pociągiem. Pierwszy i jedyny raz podczas tego wyjazdu miałam okazję jechać „plackartnym”, których jestem fanką. Pociąg oczywiście miał jakąś mega-długą trasę, której pokonanie zajmowało pewnie co najmniej jedną dobę, dlatego kiedy wsiadłam do wagonu wszyscy byli już zadomowieni na dobre: w pidżamkach, dresach, z termosami herbaty i kiełbasami na pociągowych stoliczkach grali w karty albo rozwiązywali krzyżówki.

Podróż takim pociągiem nie może być nudna. Jak tylko przysiadłam na swoim miejscu, mój Współpasażer zasypał mnie gradem pytań. Od bardziej oczywistych w stylu skąd i dokąd jadę, do bardziej zaskakujących: czy mogę mu pokazać wizę do Rosji, jak się wymawia po angielsku trzy: „tri” czy „sri” i co to znaczy down w zdaniu „write it down”? Wszystko starałam się powoli i wyraźnie tłumaczyć a w zamian dostałam tysiąc rad na temat tego co powinnam w Iżewsku zobaczyć, zjeść i w których miejscach zrobić sobie zdjęcia.

Więc Iżewsk to przede wszystkim Kałasznikow. Michaił Kałasznikow zamieszkał tam po II wojnie światowej i tam też zmarł w 2013 roku. Pewnie dlatego w Iżewsku powstało Muzeum Kałasznikowa, w którym jego wynalazki można nie tylko podziwiać, ale też z nich strzelać (wstęp do muzeum kosztuje 200 rubli, a za strzelanie zapłaciłam dodatkowo 250 rubli; muzeum mieści się na ulicy Borodina 19); szczerze mówiąc średnia przyjemność, ale najprawdopodobniej byłam tam jeden jedyny raz w życiu, więc żal byłoby nie spróbować.

Naprzeciwko muzeum znajduje się Sobór  Świętego Michała, a zaraz obok sklep z pamiątkami w tradycyjnej udmurckiej chacie (bo Iżewsk to stolica Republiki Udmurckiej) i tam też według mojego Współpasażera powinnam zajrzeć, zajrzałam, rzeczywiście ciekawie, przytulnie, jak w skansenie, nawet Pani Sprzedawczyni ubrana w tradycyjny strój ludowy, ale pamiątek nie zakupiłam.

Iżevsk
Sobór Św. Michała

 

Ciekawszy i bardziej nowoczesny okazał się sklep Sachar na ulicy Gorkiego 46, do którego wysłał mnie mój znajomy z Warszawy, chociaż i tam nic nie kupiłam, za to nie mogłam się oprzeć cieplutkim skarpetkom z przydworcowych straganów (takich, jakich kiedyś pełno było w Polsce i kiedy już coś na nich kupiliśmy, mówiliśmy, że kupiliśmy to „od ruskich”).

W Iżewsku albo innym miejscu Udmurcji powinnam też spróbować перепечки (pieriepieczki), które najlepiej smakują z pieców rozstawianych przed największym domem towarowym (jak się później dowiedziałam z innego źródła, piece rozstawiają niestety tylko w święta).

Pierepiechi
Pieriepieczki

 

Kolejna ciekawostka, jaką uraczył mnie Pan Współpasażer to, że kiedyś w Iżewsku produkowane były motocykle Iż a poza tym w mieście znajdę rzeźbę przedstawiającą krokodyla, i tu zagadka: ile krokodyl ma palców? Koniecznie muszę tę rzeźbę znaleźć i policzyć. Niestety nie znalazłam, więc rozwiązanie tej tajemnicy pozostawiam Wam. Obiecajcie, że jak już policzycie, to mi powiecie.

Z czym jeszcze kojarzyć powinien się Iżewsk? No jak to z czym?! Z Eurowizją! Pamiętacie kilka lat temu, a dokładniej w 2012 roku grupę na ludowo ubranych staruszek? Nazywają się Бурановские бабушки (Buranowskije Babuszki) i zrobiły furorę, a pochodzą właśnie z Udmurcji, ze wsi Buranowo, około 30 kilometrów od Iżewska.

I tak oto z niezbyt ciekawego miasta wyjechałam z głowa pełną ciekawostek. Jednak najprawdziwszą prawdą jest, że najlepszymi przewodnikami są spotkani po drodze ludzie.

Izevsk

(Bilet na pociąg kosztował 586 rubli i odjeżdżał z dworca Kazań 2 (wcale nie z tego głównego w centrum miasta, o czym dowiedziałam się w ostatniej chwili i na pociąg zdążyłam tylko cudem).

One thought on “Iżewsk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s