Co jest fajnego w samotnym podróżowaniu?

Kiedy jechałam do Czech na Erasmusa, nie znałam nikogo, kto też tam będzie. Tak samo było, kiedy jechałam do pracy w Turcji czy na Majorce. Ale we wszystkich tych przypadkach jechałam na co najmniej kilka miesięcy, do miejsc, w których miałam zapewniony dach nad głową i czuwała nade mną jakaś instytucja (uczelnia albo pracodawca), więc teoretycznie nie byłam pozostawiona sama sobie. Za to do Rosji pojechałam zupełnie sama. Na 17 dni tułaczki po śnieżnej, zimowej Rosji.

Chociaż to też nie do końca prawda. Najpierw pojechałam do Ksushy – mojej przyjaciółki, którą poznałam w Turcji. Ksusha mieszka w Moskwie, więc pierwszy nocleg i kilka ostatnich miałam tam zapewnione. A potem ruszyłam na wschód. Przez cały ten czas nocowałam u ludzi z Couchsurfing, z którymi dogadałam się już przed wyjazdem z Polski. I to dzięki nim mój wyjazd był tak udany.

Odpowiedź na pytanie w tytule: co jest fajnego w samotnym podróżowaniu jest bardzo prosta: najfajniejsze jest to, że podróżując samotnie prawie nigdy nie jest się samemu. Zawsze ktoś się przyczepi, zagada, pomoże. Rozleniwiłam się do tego stopnia, że kiedy mój gospodarz kserował mój paszport (było to potrzebne do załatwienia różnych formalności), ja zamiast mu pomóc, zapytałam czy w tym czasie mogę skorzystać z Internetu i pogadać ze znajomymi. Nie przejmowałam się niczym, bo ludzie przejmowali się za mnie. Zaprowadzili gdzie trzeba, oczywiście sama też bym sobie poradziła, ale oni nie musieli o tym wiedzieć, jak uznali, że jestem za lekko ubrana na rosyjskie mrozy, to dali walonki, jak przyjechałam w środku nocy do ich miasta, to zadzwonili po taksówkę (gdybym zadzwoniła sama, pewnie taksówkarz chciałby ode mnie- turystki więcej pieniędzy). Zagadywali w pociągach, autobusach, sklepach, że o muzeach nie wspomnę.

Podróżując samotnie integrujesz się bardziej ze spotkanymi ludźmi niż kiedy podróżujesz większą grupą (przez większą grupę rozumiem dwie osoby), oczywiście podróżowanie we dwójkę ma też swoje plusy, więc najfajniej pojeździć trochę samemu, a trochę z kimś :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s