Pocztówki z Krymu, 2011

pociąg Lwów - Symferopol

Pociąg ze Lwowa do Symferopola jechał 27 godzin. W tym czasie zdążyłyśmy poczuć się w nim jak w domu. Na Krym jechałyśmy zwyczajnym „plackartnym”, z powrotem miałyśmy miejsca w kuszetce. Radio nad naszymi głowami ani na chwilę nie przestało grać „Biełyje rozy”. Jak to w ukraińskich pociągach bywa, każdy wagon ma swojego osobistego konduktora, który jest jednocześnie sprawdzaczem biletów i sprzedawcą herbaty. Wrzątku każdy może nalać sobie sam, za darmo. Jeżeli zapomniało się czegoś zabrać z domu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że można to będzie dokupić na którejś stacji. Pociąg zatrzymuje się na nich na tyle długo, że wystarcza czasu, żeby wyskoczyć na peron i zrobić zakupy u babuszek, które tylko czekają z całym asortymentem towarów różnych na kolejny pociąg.

Symferopol

Dworzec w Symferopolu przypomniał mi jakoś o filmie „Przedwiośnie”. Pełno na nim ludzi. Przyjeżdżają, odjeżdżają, wsiadają, wysiadają. Łokciami torują sobie drogę, przepychają się między innymi pasażerami. Każdy objuczony tobołkami, jakby taszczył ze sobą dorobek całego życia.

Symferopol

Na dworcu czekała na nas Couchsurferka Lena i Lenin.

IMG_6049

Sewastopol

Nie tylko na stacjach kolejowych można kupić różności. Plaże też mają swoich handlarzy.

Sevastopolski kvas

Na plaży zjemy rybkę, na ulicy wypijemy kwas chlebowy.

Cheburiaki

A w przyczepie posilimy się czeburiakiem. O tak:

czeburiak

Dobre było.

Chersonez

Chersonez to nie nazwa plaży, ale antycznego miasta greckiego. Jego ruiny można oglądać do dziś. A zwiedzanie zakończyć kąpielą w morzu.

Czatyrdach

Jak wiadomo Krym to nie tylko morze, ale też góry. Pamiętacie Czatyrdah z „Sonetów krymskich”? Na załączonym obrazku widzicie widok z drogi na Czatyrdah.

Czatyrdach

Na Czatyrdachu

 

img_5790

Krym zamieszkują Chrześcijanie i Muzułmanie (Tatarzy krymscy).

w Sewastopolu
w Sewastopolu

Takie pomniki zawsze mnie przerażały. Już wtedy (w 2011) czułam, że zwiastują coś złego (chociaż niby upamiętniają wydarzenia z przeszłości).

3 thoughts on “Pocztówki z Krymu, 2011

  1. Z pewnym rozrzewnieniem oglądam te zdjęcia. Byłam na Krymie w 2006 roku z rodzinką. Marzyłam o tym, by pojechać tam zaraz po maturze. Matura nadchodzi wielkimi krokami, a marzenie niestety zostanie niezrealizowane.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s