Jeszcze o burżujstwie

Muszę Wam przyznać, że cały upalny majorkański dzień rozmyślałam o moim utraconym warszawskim burżujstwie: najpierw myślałam o nim podczas śniadania w restauracji czterogwiazdkowego hotelu, potem popijając świeży sok pomarańczowy w lokalnej cafeterii z widokiem na morze i wieczorem, kiedy wylegiwałam się na bezludnej plaży wgapiona w bielutkie żaglówki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s