Struga, Macedonia

Struga to dla mnie wąski pas plaży nad jeziorem, tuż przy ulicy. Miasteczko stało się naszym celem tylko dlatego, że stamtąd odjeżdżają autobusy do Tirany. Oczywiście próżno szukać rozkładu jazdy w otchłaniach Internetu. Trzeba pojechać i zobaczyć go na własne oczy. Zobaczyć,żeby dowiedzieć się, że autobus kursuje raz, w porywach do dwóch, dziennie.Rano. Nie muszę chyba dodawać, że my byłyśmy tam wieczorem.

Zbyt wielu opcji noclegowych Struga nie oferuje (a może oferuje, ale my właściwie nie szukałyśmy). Rozbiłyśmy się więc z plecakami na plaży i koczowałyśmy dopóty, dopóki słońce nie zaszło, a wszyscy plażowicze nie poszli do domów. A potem koczowałyśmy dalej. Przeniosłyśmy się tylko z plecakami na leżaki (podnosząc sobie standard życia), wzięłyśmy kąpiel w jeziorze,zjadłyśmy chipsy, popiłyśmy  piwem i zasnęłyśmy.

W środku nocy obudziło mnie uczucie, że ktoś stoi nade mną i mi się przygląda. Otworzyłam oczy. Rzeczywiście stał nade mną ktoś w postaci Pana. W takich chwilach, nawet jak nie znasz macedońskiego, to wiesz przecież,że wyglądasz na żula i że ten przemiły Pan na pewno chce się ciebie pozbyć ze swoich leżaków.

Jeżeli masz trochę szczęścia,Pan po bliższym poznaniu wyznaje, że był kiedyś w Polsce i że w sumie, to on nie ma problemu z tym, że ty sobie tutaj jeszcze chwilkę pośpisz. Więc odchodzi a ty śpisz dalej.

Za to szacunku do twojego snu nie mają spragnieni kąpieli w jeziorze okoliczni mieszkańcy, którzy od bladego świtu nadciągają na plażę stadami! Wtedy czas wygrzebać się ze śpiwora, ochlapać twarz wodą i ruszyć dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s